220 tysięcy placówek medycznych w Polsce

ZN ZOZ Uzdrowisko Wieniec

ul. Wieniec Zdrój
87-800 Wieniec Zdrój
    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    prośba o informacje

    Mam skierowanie do Wieńca Zd."Hutnik" na przełomie 07/08.2014.Naczytałam się tu strasznych rzeczy o tym miejscu, aż się boję tam jechć. Jeśli ktoś z obecnych kuracjuszy lub z ostatniego okresu mógłby napisać, czy coś sie tam polepszyło, byłoby miło. Chdzi mi najbardziej o te hałasy z powodu remontów, brak higieny w pokojach, zagrzybiałe łazienki i ten grzyb na ścianach w pokojach kuracjuszy. A może jakieś pokoje są czyste po remoncie i bez grzyba???Dziękuję za info i pozdrawiam wszystkich kuracjuszy

    • W uzdrowisku tym przebywałem w miesiącu październiku br. w HUTNIKU. Osoby pracujące na rzecz czystości i porządku starają się jak mogą, ale jest to niwelowane przez fakt, że nadal na zewnątrz budynku prowadzone są prace remontowe nawierzchni jezdni i chodnika. Na zabiegi "mokre" (basen, borowina itp.) do zakładu przyrodo-leczniczego jest do pokonania ok. 300 metrów po otwartej przestrzeni (po dworze) więc wiele osób sie przeziębi. Przez panie prezes i wiceprezes jest wywierana silna presja do przestrzegania godzin zabiegów, np. 10.30 jest pole magnetyczne a o 11.00 okłady borowinowe (zaplanowane przez komputer), - to pracownicy ZPL nie mogą wcześniej wykonać drugiego zabiegu pod groźbą konsekwencji osobistych, za naruszenie planu wykonania zabiegu. Złożyłem wizytę u Pani Prezes-lecz to nie dało żadnego rezultatu. Najpierw trzeba pójść do planowania, w planowaniu zostanie zmieniona godz. zabiegu i następnie na zabieg. Z tak dziwną sytuacją spotkałem się po raz pierwszy w tym sanatorium, aby tak bawić się w "cudowna biurokrację". Alfred A.

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Wrażenia z pobytu w terminie od 18 lut do 11 marca 2014

    Zakwaterowanie i mentalnośc personelu są z epoki "wczesnego Gierka". Jak można przyjmować kuracjuszy w czasie gdy trwa budowa, za oknami jeździ cieżki sprzęt a za ścianami przez caly pobyt robotnicy pracują z mlotami pneumatycznymi. Las wokól jest tak brudny że to skandal. Ciekawe, czy centrala NFZ wie o takich warunkach.

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    opinia Wieniec Zdrój

    Wieniec Zdrój ma świetnie zrobioną stronę internetową na której widzimy piękne zdjęcia i można odnieść wrażenie że jest to ośrodek na wysokim poziomie, świetny marketing. Rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej, moim zdaniem niedopuszczalnie jak na te czasy. Bród i smród. W pokojach czarne ściany, sprzątanie 2 razy w tygodniu w zasadzie polega na rozmazaniu brudu na podłodze. Łazienka przed skorzystaniem wymagała od nas sprzątnięcia. O stanie wc nie będę pisać.Radzę zaopatrzyć się w środki czystości, w pokoju nawet nie ma szczotki. Stołówka śmierdzi już na wejściu. Posiłki bez smaku, podawane w bardzo nieapetyczny sposób, sztućce i zastawa stołowa brudne. Warunki poniżej jakichkolwiek norm. W obiekcie w którym mieszkają kuracjusze i są wykonywane zabiegi trwa remont, czyli walenie młotami, wiercenie, doprawdy świetne warunki do zdrowienia. Z plusów bardzo dobre położenie i świetny personel medyczny, rehabilitacyjny i recepcyjny. Aż szkoda że muszą pracować w takich warunkach. To jednak za mało. Nie ma tłumaczenia że stawki NFZ czy ZUS są takie a nie inne, ktoś się na nie zgodził i powinien wykonywać usługę na odpowiednim poziomie. Nie jest to jedyny ośrodek uzdrowiskowy w Polsce. To co tam się dzieje jest brakiem poszanowania godności kuracjuszy. Wnioski wyciągnijcie Państwo sami.

    • Nie mogę przejść obojętnie obok takiej wypowiedzi...Kobieto w jakich czasach żyjesz..Jeśli chcesz lepszych warunków zapłać 12.000zł i wybierz sobie godne warunki..Ja osobiście chylę czoło przed personelem ,pielęgniarkami i zabiegowymi.Zaplecze zabiegowe jest o niebo lepsze niż w innych kurortach,jedzenie wspaniałe...Jestem kobietą ,która w Wieńcu miała wczasy,,,zabiegi jak w SPA, sprzątaczkę i jedzenie postawione pod nos,spokój i cisza tej okolicy,pozwalają na odpoczynek.Dziękuję wszystkim pracownikom za serce jakie wkładają w swoją pracę,zawsze będę polecać Wieniec...

    • Nie jest celem tego portalu obrażanie i wyśmiewanie osób które wyrażają swoją opinię. Może Pani się wszystko podobało, ale mnie i kilkunastu innym osobom które tam ze mną przebywały i z nimi rozmawiałam, niestety nie. Sprzątanie na zasadzie rozmazania podłogi brudnym mopem maczanym w czarnej wodzie nie jest sprzątaniem. Postawienie na 9 osobowy stół jednego talerza z nawalonymi na kupę ziemniakami i minimalnymi kawałkami mięsa jest dalekie od normy. Szanuję Pani zdanie mimo iż zupełnie się z nim nie zgadzam i proszę o uszanowanie mojego zdania.

    • Elżbieto- czy ty nigdzie więcej nie byłaś - to nie jest okres lat 50 -60-tych ubiegłego stulecia , wymagania się trochę zmieniły i skąd wzięłaś taką kwotę.Widać też że nie masz żadnego rozeznania co do cen. ZUS na nasze podreperowanie zdrowia płaci z naszej kieszeni około 6500 PLN stąd nasze oczekiwania są wyższe. Proszę sobie porównać ceny pobytu w innych ośrodkach a zmienisz ocenę. Iwonicz 1400 PLN za dwa tygodnie, Rymanów 1400 , Busko 1700, Najdroższe w Solcu 219 PLN doba , ale tam dopiero zobaczysz jak wypoczywają ludzie. Natomiast jeśli chcesz przebywać w gnoju i być traktowana jak ostatni śmieć - to dalej popieraj miernotę którą Ci serwują. Józek,Piaski

    • Witam, Jadę do sanatorium pierwszy raz i to właśnie do Wieńca Zdroju - Hutnik po opisach Państwa chyba mi się odechciało rechabilitacji, czy można zrezygnować lub poprosić o zmianę ośrodka. Justyna, Warszawa

    • Opinia napisana przez pracownika tego kurortu.

    • Niestety muszę się zgodzić z tą opinią. Byłem w uzdrowisku od 19 marca do 11 kwietnia br. Brud, grzyb i ogólny brak higieny, co skończyło się dla mnie pięciodniowym pobytem w szpitalu z uwagi na infekcję rotawirusową. Zabiegi jak najbardziej w porządku, ale warunki w pokojach kiepskie. Organizacja czasu przebywających osób również zawodzi na całej linii. Niestety, nie mogę opublikować zdjęć, ale uwieczniłem grzyb na ścianach.

    • Opinie uzytkownika @~ grubo przesadzona!!! Jestem teraz w Hutniku skierowanie z ZUS jest styczeni 2011. Jedzenie smaczne, moze nie to co w domu i dla niektorych nie takie ilosci ale nie jestesmy na wczasach. Zawsze mozna sobie diete uzupelnic w pobliskim sklepie Dla mnie posilki wystarczajace. Problem z internetem to tez nie jest problemem 4km we Wloclawku mozna zakupic za 20,- IPLUS chodzi na EDGE wystarczy do przegladania stron i emaili. Radze naszykowac sobie karty z plusa lub operatorow ktorzy dzialaja na ich nadajnikach. Musze tu stanac w obronie Uzdrowiska gdyz nie jest to wina spolki tylko operatorow, ze nie zadbali o swoich abonentow :)W pokojach czysto!!! Panie sprzataczki juz po 2 dniach myly nam podloge w sali, telewizorek w pokoju. Czajnik i szklaneczki z lyzeczkami. Natrysk i sanitariat razem, czysto!!! Szczotka z szufelka jest na korytazu mozna sobie skorzystac. Dokupilem sobie tylko we Wloclawku mopa za 11,- dla wlasnej wygody zeby posprzatac po kapieli. Zabiegi, rzecz idywidualna ja jestem zadowolony. W Łodzi przez 4 miesiace dochrapalem sie trzech ochlapow a tu 77 zabiegi zajecia od 8:00 nawet do 18:00 jest co robic :)Mile towarzystwo, mili pracownicy mimo tego nawalu pracy jaki maja. Oczywiscie wieczorek zapoznawczy. We Wloclawku Multikino, Kaufland, Biedronka jak komus bardzo sie nudzi w weekend mozna sie wybrac na 3D :D Ogolnie ja jestem zadowolony i polecam!!! Pozdrawiam Wszystkich kuracjuszy oraz pracownikow z Hutnika. Darek *turnus 03.01.12*

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    hytnik wieniec zdrój

    Rehabilitacja wrzesień - październik 2012 w tym "ośrodku" to wielka porażka. Ośrodek nie spełnia podstawowych wymogów tj. chociażby, śmieszna rzecz-notoryczny brak ciepłej wody, zgłaszanie w recepcji tego faktu było kwitowane rozłożeniem rąk w geście niemocy i odpowiedzią w stylu "no niestety nic na to nie mogę poradzić' , brak miejsca (świetlicy) w którym można popołudniami posiedzieć lub nawet pograć w karty. Byłam w pokoju trzyosobowym ...i ... co dostałyśmy jeden kluczyk do pokoju i uskuteczniałyśmy bieganinę trzecie piętro - parter, no po prostu jak w czeskiej komedii, tylko po jakimś czasie to raczej nie było do śmiechu, kiedy trzeba było np. szybko do łazienki :( . Na zabiegi rehabilitacyjne wodne trzeba było dochodzić (a miały być na miejscu wszystkie), co prawda nie daleko, ale powrót na ćwiczenia do Hutnika np. po borowinie to nic fajnego... Co prawda jest wypoczywalnia, ale zazwyczaj nie ma czasu żeby ochłonąć po zabiegach wodnych lub borowinie ponieważ trzeba iść na kolejny do Hutnika. Informacje o grzybie i pleśni na ścianach potwierdzam, bo na własne oczy widziałam. Natomiast jedzenie nie było najgorsze, niektórzy narzekali, że mało, ale trzy posiłki dziennie to norma na rehabilitacji. A i jeszcze budowa nowego ośrodka... hałas młotów pneumatycznych od 6.30 to muzyka na uspokojenie i relaks. Ten ośrodek nie powinien być sponsorowany przez NAS... tak przez nas, bo to my mamy zabierane składki przez zus i nfz na leczenie, i co niektórzy mają błędne myślenie że rehabilitację mamy za darmo, więc ten przybytek po prosty powinien być zamknięty. Z czystym sumieniem NIE polecam, więc jak ZUS zsyła do Wieńca, to bronić się w każdy możliwy sposób.

    • Potwierdzam w 100% opinię negatywną. Personel traktował nas przedmiotowo. Nic nam się nie należało. Nie mieliśmy żadnych praw, tylko same obowiązki. Nie potrafili poradzić sobie z "pijakami", którzy urządzali burdy i zakłócali spokój. Szkoda, że nie można tu wrzucić zdjęć, bo zobaczylibyście w jakich warunkach zostaliśmy zakwaterowani. Brud i grzyb. W łazienkach nie można skorzystać z natrysków, bo albo drzwiczki były wystawione (zapsute), albo taki obrzydliwy grzyb, że strach wejść nawet w klapkach. Wokół budynku postawione dwa kosze na śmieci. A, że palaczy sporo, to pety walają się gęsto. Brońcie się przed skierowaniem do tego właśnie sanatorium.

Mapa

Zobacz jak dojechać

Forum