.
220 tysięcy placówek medycznych w Polsce
    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Zielona karta DiLO do nieba

    Mój ojciec otrzymał kartę Dilo, liczyłam na sprawny przebieg leczenia. Szpital im.M. Kopernika w Łodzi do którego został skierowany pacjent na konsultacje onkologiczną przechodzi drogę przez mękę, nikt nic nie wie, nie ma miejsc, panie w rejestracji odsyłają bezpośrednio do lekarzy by wybłagać o przyjęcie,płakać mi się chcę jak widzę mojego starego, człapiącego ojca, którego ciągam po korytarzach od okienka do gabinetu i z powrotem.Jesteśmy zamiejscowi, wizyta w szpitalu to dla nas wyprawa i jeszcze ten upał 30 st.,jesteśmy tutaj drugi raz i w zasadzie nic nie załatwiliśmy. Tata skłania się do rezygnacji z leczenia, może lepsza eutanazja?

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Oddział Neurologii

    Szanowni Państwo w ostatnim czasie byłam pacjentką Oddziału Neurologii Szpitala Kopernika jestem bardzo mile zaskoczona tym oddziałem a szczególnie Panią Oddziałową Anetką P,jest to przemiła i bardzo skromna osoba, bardzo życzliwa dla każdego pacjenta i rodziny z ogromnym doświadczeniem i wiedzą medyczną. Panie pielęgniarki bardzo miłe z ogromną wiedzą, bardzo czysto na oddziale. Na wielkie uznanie w tym oddziale zasługują Sanitariusze. Bardzo dziękuję za możliwość leczenia w tym oddziale,serdecznie polecam. Pacjentka S.B.G

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Fatalna opieka na SOR

    W kwietniu b.r. zostałam przyjęta na SOR w Koperniku z powodu migotania przedsionków. Czułam się fatalnie - myślałam, że umieram. Lekarz przyjmujący zaaplikował mi kroplówkę i poinformował, że na kardiologa muszę poczekać około 5 godzin. Po 17 godzinach kardiolog się nie pojawił. Żaden lekarz nie miał dla mnie czasu, nie poinformował co mi jest, jakie podjęto postępowanie. Pielęgniarki niemiłe i obrażone, że muszą zajmować się chorymi. Gdy interweniował mój mąż i zgłosił zastrzeżenia do pracy personelu to pojawiło się dwoje lekarzy, którzy jednak znaleźli sporo czasu na to, aby się z nim awanturować. Zdecydowałam o wypisie ze szpitala na własne żądanie, a te bezczelne typy próbowali jeszcze wymusić na mnie, żebym podpisała oświadczenie, że zostałam objęta właściwą opieką i nie mam żadnych uwag. Ostrzegam wszystkich przed tymi podłymi ludźmi, którzy zapomnieli na czym polega praca lekarza czy pielęgniarki. Po wyjściu z SOR-u w ciągu dwóch godzin załatwiłam wizytę u kardiologa - oczywiście prywatną - za pieniądze.

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Nocny dyżur

    Byłam o pani doktor Anny Jodkowskiej , która nie była zbyt zadowolona z pory wizyty- niedziela , godz.3 w nocy .Raczej przy takiej mroźnej i wietrznej pogodzie , mało komu chce się urządzać wycieczki , i do tego autobusem nocnym. Miałam bardzo silny kaszel , katar niepozwalający mi spać, silne bóle umiejscowione pod żebrami , ogólne rozbicie .Poprosiłam o zwolnienie (bardzo rzadko z nich korzystam) , gdyż w takim stanie nie nadaję się do pracy. Pani dr po zdiagnozowaniu i wypisaniu recepty odesłała mnie do lekarza pierwszego kontaktu , ponieważ ona NIE MA DRUKÓW DO ZWOLNIEŃ LEKARSKICH !!! mimo , że lekarz ma obowiązek je wystawić , gdy jest taka potrzeba !!!

Mapa

Zobacz jak dojechać

Forum