.
220 tysięcy placówek medycznych w Polsce
    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    rejestracja reumatologoi

    rejestratorki nie odebieraja telefonów

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Wizyta świąteczna

    Niestety ze względu na okres świąteczny poprzedni lekarz nie był w stanie mnie przyjąć, wybrałam się zatem do Kopernika na Nocną i Świąteczną Pomoc. Przyjęła mnie Doktor Medycyny Anna Jodkowska... Od wejścia do gabinetu było nieprzyjemnie. Pani doktor nie chciała uwierzyć, że najbliższe terminy do innego lekarza są dopiero na przyszły rok. Podejrzewała o to, że symuluję chorobę (powiedziała również, że nie słyszała, żebym kaszlała). Była okropnie niemiła, oschła. Po dokładnym opisie tego, co mi jest nie powiedziała ani słowa, badanie przeprowadziła wydając polecenia. Następnie klepała w klawiaturę ślepo patrząc w ekran komputera, nie mówiąc absolutnie nic na temat tego, co może mi dolegać (jak dobrze, że pacjent otrzymuje rozpoznanie badania). Wyrecytowała tylko przepisany antybiotyk i sposób przyjmowania, żadnych zaleceń (które są wypisane na karcie przeprowadzonego badania). Oczywiście żadnego zwolnienia lekarskiego (na co to komu?) mam się po nie udać do kolejnego lekarza. DNO. Szkoda czasu i nerwów, tacy lekarze nie powinni pracować w swoim zawodzie. Zero jakiegokolwiek poszanowania dla pacjenta, nie mówiąc już o empatii.

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    neurochirurgia

    Napiszę tylko w skrócie, nie polecam tego oddziału ,nie liczy się pacjent ani jego stan zdrowia ,po ostatniej wizycie w poradni przyszpitalnej ,po tym jak zostaliśmy z mężem potraktowani, pozostaje tylko jedno ,zgłosić to organom wyżej ,i poprosić aby ktoś się przyjrzał ,,planowym,, operacjom, ja od kwietnia do listopada czekam na wiadomość o planowej operacji i pomimo złego stanu zdrowia męża, traktuje się nas jak zło konieczne...

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Neurologia i Udarówka

    Od 2 lipca mój tata leczony był na oddziale neurologii i udarów . Wypisano go po 3 tygodniach z zapaleniem płuc i wodą w płucach, zarażonego bakterią, z obrzękiem mózgu. Po prośbie mojej mamy czy nie można tatę przenieść na oddział wewnętrzny by wyleczyć to zapalenie płuc lekarz prowadzący Marek S. stwierdził , że nie bo oni w ramach udaru zrobili wszystko a szpital nie jest przechowalnią dla osób obłożnie chorych. Po 3 godzinach pobytu w domu tata trafił do szpitala MSWiA w stanie krytycznym. Przez ponad tydzień był głęboko nieprzytomny, a przez pięć tygodni oddychał za niego respirator bo płuca nie podejmowały pracy a każda próba odłączenia by samodzielnie zaczął oddychać kończyła się fiaskiem. Dopiero w 6 tygodniu pobytu w szpitalu w końcu zaczął samodzielnie oddychać i przeniesiono go z intensywnej terapii na oddział wewnętrzny na którym po ok tygodniu zmarł. Mam ogromny , żel do lekarzy ze szpitala Kopernika , że w tak ciężkim stanie wypisali tatę ze szpitala.

Mapa

Zobacz jak dojechać

Forum