.
220 tysięcy placówek medycznych w Polsce
    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Barak czasu na wszystko

    Szpital w łodzi im Kopernika to selekcja nie mają czasu dla pacjentów wszystko odkładają w czasie moja mama cierpiała przez nich rok aż w końcu ja wykończyli oni nie mają czasu jest tylu chorych brak mi słów po prostu na ten szpital szczególnie na oddział onkologiczny tam za wszystkim trzeba czekać ale czasami to czekanie kończy się śmiercią tak byl o w przypadku mojej mamy nie polecam najgors y szpital łącznie z prf robakiem

    • W pełni się zgadzam z tą opinią. Jestem chora na raka...Straszny personel ! Tylko uciekać. Pacjent nie ma żadnych praw. Jest nikim !

    • Drogi pacjencie ! Regulamin naiwniaka. 1) Nikomu nie jesteś potrzebny. 2) Wykup sobie miejsce na cmentarzu. 3) Daj spokój lekarzom i pielęgniarkom. 4) Lecz się tylko prywatnie i o nic nie pytaj. 5) Uwonij od siebie ZUS, KRUS i rodzinę. 6) Kup sobie dobrą butelczynę:) 7) Podziękuj wszystkim, za swoją rychłą śmierć. Tak mi dopomóż Bóg.

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    SOR po kolizji

    Dzień dobry, Nie jestem fanką zostawiania opinii i rzadko to robię, jednak tym razem chciałabym podzielić się doświadczeniami z SORu z dn. 19.09.2019 (czw). Dzień po wypadku samochodowym, w którym byłam poszkodowaną zgłosiłam się na SOR z ciągłym bólem głowy. Byłam przestraszona, że może się coś dziać, gdyż ból głowy nie ustępował po 24h i takie też dostałam instrukcje w kartce. Z początku, zaraz po wypadku myślałam, że to przez huk, szok itp. Natomiast jeśli na następny dzień to nie mija to człowiek może się przestraszyć. Już pomijam czas oczekiwania na SORze, bo chyba każdy wie, że niestety ale zazwyczaj trzeba poświęcić na to cały dzień. Jednak chciałabym najbardziej przybliżyć zachowanie Pani doktor, która miała wówczas dyżur. Ta drobna blondynka wydawałaby się sympatyczną osobą dopóki nie przyszło mi z nią rozmawiać. Siedziałam u pielęgniarki, gdy weszła Pani dr. Pielęgniarka stwierdziła do niej, że dziś dostępność lekarzy jest jakaś mniejsza, Pani dr stwierdziła, że "sama się nie wychyla i ukrywa w swoim pokoju". Byłam w szoku tego co powiedziała no ale cóż ważniejsze dla mnie było, że już się jednak pojawiła, więc to zwyczajnie puściłam mimo uszu. Kiedy dotarłyśmy do pokoju we dwie, zapytała mnie co Pani dolega, po czym nie dając mi szansy jeszcze odpowiedzieć na pytanie stawierdzila "już widzę że nic". Powiem szczerze, przykro rozmawia się z kimś kto ma w teorii pomóc, a tak naprawdę wystawia diagnozę zanim cokolwiek usłyszy od pacjenta. W mojej historii medycznej spotkałam się drugi raz z lekarzem, któremu wydaje się, że ma rentgen w oczach. Pierwszy był kiedy wiele lat temu poszłam z bólem kręgosłupa do innej placówki i już na wstępie usłyszałam, że mi nic nie dolega i tylko mi się wydaje, że mnie boli, po czym wyniki były szokujące. Drugim przypadkiem jest Pani dr, która miała dyżur na SORze w szpitalu Kopernika. Nie polecam żadnemu pacjentowi, żeby musiał mieć do czynienia z tą osobą. Jednocześnie bardzo dziękuję i doceniam pomoc wszystkich innych lekarzy i pracowników szpitala, którzy byli obecni w tym czasie na SORze. Mają podejście do pacjenta, chęć pomocy, wysłuchają przebiegu zdarzeń i objawów zanim wystawią diagnozę. Oby więcej takich lekarzy! A lekarzom, którzy nie lubią swojego fachu lub kontaktu z ludźmi polecam się przebranżowić. Mam jedną uwagę do pielęgniarek. Ja rozumiem, że niektóre traktują pacjenta taśmowo, ale proszę uważać przy pobieraniu krwi. Na SORze byłam tydzień temu i do tej pory mam całą posiniaczoną rękę od pobierania krwi. Chodzę prywatnie raz do roku na badania i nigdy czegoś takiego nie widziałam. Chętnie załączyłabym zdjęcie, ale się chyba nie da. Pozdrawiam.

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Przestroga

    Anestezjolog sam powinien wylądować w szpitalu ale w psychiatryku okalecza ludzi traktuje ich jak świnie przecież to nie boli nie chcą dawać znieczuleń to kilka szwów przecież dren na żywca zakładają 7 przebić iglicą do aorty przez szyję(bez znieczulenia) w końcu eureka przebijemy klatkę piersiową może wyjdzie coś z tego MASAKRA wszystko we krwi rzeź dosłowna. Lekarz z onkologii starszy cham chama chamem popycha jeden z 10 zabiegów mu wychodzi, ludzie budzą się w trakcie operacji tak nimi szarpie na siłę niektóre panie sikają z bulu bo nie są w stanie co kolwiek wydobyć z siebie rzeź. Pielęgniarki nie kture zachowały odrobinę serca i nie pozwalają tym sadystą kroić, szyć, przebija ludzi na żywca MASAKRA Ludzie piszę ku przestrodze większość personelu tego szpitala sama nadaje się do leczenia ale w lublińc

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Wykończył moja mame

    Opiszę to krótko bo brak mi słów szpital to jest cholota wykończył moja mamę w niespełna rok prf robak wielce mi profesor z naszych stron A zwykły dupek .mama chorowala na szpiczaka była leczona stale z jejbchoroba bylo pod górkę leczenie krew chemia ciągle w.szputalu brakowało jej krwi zbieralismy krwe w ooninoe na wlasna reke bo mama.w.szpitalu złamała biodro z operacja zwlekali trzy tygodnie bo stale czego brakowało porostu ja.wykonczyli zamiast od razu zrobić operację to zawsze mieli problem kiedy ja zrobili mama była.nie do poznania A na szpiczaka nie była w tym czasie leczona bo po co oni tam mają na Wszystko czas pomyslislicie że jestem rozgoryczenie historyczka ale tego nie da się opisać tam za wszystkim trzeba czekać za przeszczepem czekała pół roku bo miejsca nie było mowie wam ludzie.najgirszy szpital tam wyłączają ludzi opiszę to dam w całości bo teraz nie mam sił lekarze tam to sami debile

Mapa

Zobacz jak dojechać

Forum