.
220 tysięcy placówek medycznych w Polsce
    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Izba przyjęć

    Osobiście nikomu nie polecam. Byłem tam z dziewczyną, ponieważ strasznie złe sie czuła od jakiegoś czasu, a wizyty u lekarza rodzinnego nic nie dawały . Po wejściu do szpitala na starcie Szanowna Pani z informacji nawet nie chciała powiedzieć, czy jest w ogóle jakiś lekarz. Wkońcu powiedziała, że mamy sobie poszukać w kilku pokojach, jednak żadnego lekarza nie było. Zero zainteresowania pacjentem.

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Onkologia

    Ostatnia wizyta na tym oddziale ... brak miejsc do podania chemii... miejsce się znalazło.. po paru godz... podłączają kroplówkę... i ma się skończyć po paru godzinach po 2 proszę pielęgniarkę, która twierdzi jest ok... po 3 proszę kolejny raz kroplówki nie ubywa... po trzeciej mojej interwencji bo wcześniej kroplówka ogóle nie lecia pielęgniarka odkręcą -przyśpiesza kroplówka schodzi w Mini.. kreci mi sie w głowie jest mi nie dobrze... proszę iść do domu... nie rozumie to po co te bajki ze chemia ma być podawana powili... które opowiada lekarz...

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    opiwka na neurologii

    Po pobycie na oddziale neurologii moja mama została wypuszczona z zakażeniem organizmu. Nie przyznają się do błędu. Pani doktor l. to nie doktor. Opieka fatalna brak zainteresowania pacjentem. Znieczulica totalna. Pacjenci sa zaniedbywani przez pielęgniarki nie myja pacjentów doprowadzają do odleżyn i innych zatruć organizmów. Fatalny oddział.

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    chirurgia dziecięca

    Witam dziś w nocy byłem z synem na oddziale chirurgii dziecięcej miał robiony zabieg szycie wargi i uwierzcie mi była to ostatnia moja wizyta w tym szpitalu. Oddział dziecięcy-kolorowy, bo fakt dzieci mają czuć się tam jak w domu, lecz zachowanie pielęgniarek było wręcz karygodne, zachowywały się jakby nigdy nie miały do czynienia z dziećmi. Mój syn ma 2,5 roku i przeżył wizytę na oddziale strasznie. Panie nie miały w ogóle podejścia do dzieci, miałem wrażenie, że gdyby nie rodzice którzy byli przy swoich dzieciach to panie z oddziału wręcz znęcały by się na nich... Pierwszy raz spotkałem się z taką znieczulicą i nieprzyjaźnią do drugiego człowieka, czułem się tam jak intruz. Traktowano tam nas jak śmieci i pewnie nie jedna osoba, która znalazła się tam zgodziłaby się ze mną w 100 %. W sali leżałem jeszcze z dwoma matkami i ich synami. Spałem na podłodze a panie na krzesłach drewnianych. O 7 rano przyszła równie arogancka sprzątaczka, która obudziła dzieci i zaczeła wymieniać worki na śmieci i myć podłogę. Po zabiegu kazano mi przewieźć syna do swojej sali i jak to dziecko jeszcze po narkozie odklejał plasterek który miał na wardze, pielęgniarka zaczeła szarpać go za ręce i mierzyła go wzrokiem jakby chciała go zabić... Żona która przywiozła syna do szpitala równie źle potraktowana przez obsługę, pyskówki i arogancja to chyba u nich chleb powszedni... Pani która już na koniec sprawdzała stan syna również i mi podniosła ciśnienie, gdy podniesionym tonem zwróciła mi uwagę, że źle trzymam syna...ma sa kra. Jeśli nie chcą państwo by Wasze dzieci źle wpominały wizytę na oddziale to proszę a nawet błagam UNIKAJCIE oddziału chirurgicznego w Rybnikiu

Mapa

Zobacz jak dojechać

Forum