.
220 tysięcy placówek medycznych w Polsce
    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Traktowanie osób poszkodowanych po wypadkach

    To co się dzieje w tym szpitalu to totalna porażka i pomyłka. Wczoraj zostałam przywieziona do szpitala karetka po stłuczce samochodowej z bólem głowy, kręgosłupa oraz odcinkiem szyjnym. Wszystko było bezproblemowe dopóki nie trafiłam na SOR. Nie wiem jak można w bezczelny sposób komentować wygląd pacjentów, to jaki mają makijaż i buty. Chamstwo w biały dzień, skarżyła się na ból głowy który nie został w odpowiedni sposób zdiagnozowany, podany mi leki przeciwbólowe w kroplowce, przy czym pielęgniarka komentowała, że dziecko ma grubsze zyly niż ja. Nie potrafi założyć wenflona. Pootwierane oka, zimno nie dość że człowieka trzepie że stresu i z zimna to nie można było doprosić się koca. Nie założono nawet kołnierza, no stwierdzono że wszystkie za duże jestem za drobną. Moja rodzinę w bezczelny sposób "wywalano" za drzwi. Mieli tylko zabrać moje rzeczy. Dodatkowo jak kazali mi przenieść się na inną stronę, słyszałam wyśmiewanie się lekarzy z mojej osoby. O czym pisałam wcześniej. Ponadto w papierach które dostałam były błędy, postawiono mi diagnozę poprzedniej pacjentki, pomylone dane. Jak dzisiaj zwróciłam sie z tym do szefa, potraktował mnie w sposób lekceważący. A jak mnie coś boli to mam iść do lekarza rodzinnego. Z łaską porawil mi błędy. Jak powiedziałam mu że sprawa nadaje się do TV, wyprosil mnie i moją mamę. Nie polecam!

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Kardiologia

    Witam. W czwartek będzie miesiąc jak zmarł mój dziadek. Wezwaliśmy pogotowie, ponieważ zaciskalo Go w klatce piersiowej i miał problem z oddychaniem. Przez telefon powiedzieliśmy ze prawdopodobnie zawał. Pani doktor z pogotowia stwierdziła ze na pewno nie zawał,bo dziadek jest za stary. Mogą to być ewentualnie komplikacje po przeziębieniu czy coś... Następnego dnia lekarz powiedział ze zawał był ale nie za groźny. Dziadek leżał w sali intensywnej terapii. Z dnia na dzień wyglądał coraz gorzej. Okazało sie,ze ma ostre zapalenie płuc i niewydolność nerek. Po paru dniach niby sie poprawiło. Z nerkami było ciut lepiej. Przenieśli go na normalną sale, na której było zero zainteresownia ze strony personelu. Każdego dnia był faszerowany środkami na uspokojenie, bo chciał wychodzić do wc a nie mógł. Na odwiedzinach nawet nie szło z dziadkiem normalnie porozmawiać. Mimo wieku dobrze kontaktował. Dopóki nie dostał sie do szpitala. Po paru dniach miał cały czas biegunkę. Przenieśli dziadka na izolatke bo ma JAKIEŚ ŚWIŃSTWO. Gdy potrzebowaliśmy pomocy pielęgniarki to prosząc je zawsze miały czas... Albo jednego razu jadły rozbawione ciasto i pily kawę i żadna nie raczyła od razu przyjść tylko po upływie dłuższej chwili oburzone przychodziły ze w ogóle je o coś prosimy. Po ponad tygodniowych mękach w tym szpitalu dziadek zmarł na ostre zapalenie płuc, niewydolność nerek i zatrucie układu pokarmowego. Nikomu nie życze aby ktoś z jego bliskich dostał sie do tego szpitala. Dziadek nigdy tak złe nie wyglądał i nie kontaktował do czasu pobytu w tym szpitalu. Gdyby nie ten szpital moze dalej by żył. W tym szpitalu zero pomocy, zero zainteresowania. Jedynie co dobrze im wychodzi to zabijanie ludzi. Pielęgniarki zachowują sie jakby były tam za karę. Zmierze miny i najlepiej niczego od nich nie chcieć. A żeby miały spokój to nafaszerować lekami na uspokojenie i mogą sie swietnie bawić przy kawce. PS dodam jeszcze ze jak dziadek przez dzień czy dwa leżał na normalnej sali to obok niego leżał pan sparaliżowany. nie ruszał sie, nie mówił tylko jęczał. W porach posiłku te mądre panie kladly mu talerz na stol a potem przychodziły i zabierały bo nic nie zjadł.

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    personek

    Personel na rehabilitacji wzorcowy- ordynator także. W porównaniu z innymi szpitalami to Szwarcwald. Czysto, nowocześnie. Polecam

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Izba przyjęć

    Osobiście nikomu nie polecam. Byłem tam z dziewczyną, ponieważ strasznie złe sie czuła od jakiegoś czasu, a wizyty u lekarza rodzinnego nic nie dawały . Po wejściu do szpitala na starcie Szanowna Pani z informacji nawet nie chciała powiedzieć, czy jest w ogóle jakiś lekarz. Wkońcu powiedziała, że mamy sobie poszukać w kilku pokojach, jednak żadnego lekarza nie było. Zero zainteresowania pacjentem.

Mapa

Zobacz jak dojechać

Forum