220 tysięcy placówek medycznych w Polsce
    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Izba Przyjęć

    Miałam okazję być 3 razy na Izbie Przyjęć. Bywało różnie. Raz musiałam czekać ponad 3 godziny na to by lekarz mnie przebadał. Miałam silne bóle brzucha. Pielęgniarki były ok, jak na taki ruch, jaki panował na Izbie Przyjęć. Raz poszłam ze zwykłym skierowaniem, do laryngologa i Panie Pielegniarki choć na początku upierały się,że musze isc do przychodni z taką przypadłością, uległy i zadzwoniły na oddział laryngologii.Lekarz mnie przyjął. Myślę, że te dziewczyny mają na prawdę ciężka pracę. Każdy z nas ma lepsze i gorsze dni, a ich warunki pracy można śmiało nazwać ekstremalnymi i nieprzewidywalnymi. One same wybrały sobie taki zawód , to fakt, ale przeciez my też czasami mamy dosyc naszej pracy czyż nie?? Dla mnie Izba Przyjęć jest ok.

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    SZPITAL BEZNADZIEJNY!!!!

    Zgłosiłam sie dzisiaj na SOR ze skierowaniem od lekarza rodzinnego na badanie USG z silnym bulem brzucha.Najpierw czekałam 1h aż jakikolwiek lekarz zainteresował sie, że jakiś pacjent czeka na konsultacje. Kiedy już poprosili mnie do środka to pan doktor B. L. obejzał moje wyniki, stwierdził, że USG miałam przecież robione w grudniu 2008r wiec nie trzeba robić ponownie bo wynik przecież jest aktualny. A poza tym mój stan nie wskazuje na sytuacje wyjątkowa i nie jest to stan zagrożenia życia, a tylko takie przypadki sa wysyłane na USG. Nie bardzo rozumiem co dla pana doktora oznacza stan zagrozenia zycia - skoro zostałam skierowana na USG do szpitala zeby tam wykonali to badanie, to chyba nie wybrałam się tam towarzysko bo akurat tego dnia nie miałam co robić i szukałam towarzystwa. Na koniec po 3h oczekiwaniu na wyniki krwi usłyszałam , że badanie USG i dodatkowo gastroskopie powinnam wykonać jak najszybciej we własnym zakresie - czyli jak już zdązyłam sie dowiedziec najszybciej w styczniu!!! Oby tak dalej !!! Nasza wspaniała służba zdrowia! Acha chciałam dodać na koniec że sama jestem pielęgniarka (od jakiegos czasu już nie pracuje) i wstyd mi że takie sytuacje w służbie zdrowia maja miejsce.

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    SOR

    Miałam okazję ostatnio spędzić cały dzień na SORze z problemem neurologicznym. Przyjęto mnie zaraz po pojawieniu się. Neurolog pojawila się dość szybko skierowała mnie na badania, tomografię itd. Wszystko odbywało się sprawnie, profesjonalnie, obsluga traktowała mnie życzliwie. Najdłużej czekałam w sali diagnostycznej - nowa, wyremontowana sala na parterze, na wyniki, ale wiadomo, że tu akurat nie da się nic zrobić szybciej. Nie mogę złego słowa powiedzieć. Mimo wypisu skierowali mnie jeszcze na szereg badań i nakazali dzwonić w razie jakichkolwiek problemów. Bardzo pozytywnie!

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    osoby starsze traktowane przedmiotowo

    Moim zdaniem ten szpital jest beznadziejny!!! Nie mila pani lekarz... pielegnierki owszem mile, ale lekarz nie!! OSoby starsze sa traktowane powierzchownie, lekcewazaco, a jak czlowiek pyta sie o stan zdrowia ( ktorty moze sie zmienic) to slyszy odpowiedz " Co pani znow chce!! Przeciez wczoraj mowilam stan zdrowia sie nie zmienia!" pacjent lezy w przeciagu na korytarzu ( wiadomo przeludnienie, ale nie do przesady ze nowi przychodza i dla nich jest miejsce a dla osob starszych nie ma!!) Po raz pierwszy w zyciu spotkalam sie z czyms takim- horror!!!

Mapa

Zobacz jak dojechać

Forum