.
220 tysięcy placówek medycznych w Polsce
  • ta znieczulica ktora panuje na tym oddziale przewyzsza wszystkie wyobrazenia..........!!! W czerwcu 2008 przez 4 dni lezala moja S.P.Mama na tym oddziale.Zostala poddana trepanacji czaszki(krwiak podtwardowkowy),poniewaz po tak ciezkiej operacji chcialam aby byla przy niej siostra na noc,zglosilam to do pielegniarek-i one zadzonily po jakas.Kiedy ona przyszla chcialam wyjsc na papierosa-a ona leci za mna ikrzyczy ze mam jej pierw te 200 zlotych zaplacic a dopiero potem moge isc zapalic.ze pierw pieniadze a potem reszta.!!!.Chce nadmienic ze obie panie pielegniarki (intensywna),mogly mnie tez poinformowac ze w gruncie rzeczy to nic nie zmieni bo Mama nie odzyskala jeszcze przytomnosci i ze jest pod aparatura a opieka jest 24godziny w pokoju!!!!!!.No coz zal tylko ze i pielegniary!!!!!!!!!!!!!!!!!!i lekarze ktorzy tam pracuja to mafia - ktora nie liczy sie z pacjentem a co dopiero z rodzina.Kiedy teraz po prawie 7 miesiacach wracam do tych momentow,to tylko szkoda ze nie mialam kamery - wtedy odrazu bym poszla do prokuratora.

    • Czy może Pani napisać jaka była przyczyna smierci Pani mamy? Mój tata trafil nieprzytomny do szpitala bielańskiego,okazalo sie ze ma krwiaka samoistnego, zrobili mu operacje i był cały czas nieprzytomny. Po dwóch tyg otworzył oczy ale nie był chyba swiadomy co się dzieje, po drodze złapał jakąs infekcję, gorączkował itd, Lekarze wprowadzili tatę w śpiączkę farmakologiczną po czym tego samego wieczora zmarł. Toczy się śledztwo w sprawie śmierci taty ....

    • W dniu smierci mojej Mamy gdy przyszlam na intensywna o 8 rano, Mamcia moja lezala na lozku obsypana cala klatka piersiowa lodem i wstrzasaly nia niesamowite drgawki calego ciala !. Posadzam ze miala niesamowita goraczke.Na moje pytanie co sie dzieje otrzymalam krotka odpowiedz ze to wysoka goraczka i oni nie wiedza zczego !. Po 16 tegoz dnia po dwoch masazach serca - Mamcia zmarla........ podejrzewam ze byla to sepsa. Ale nie potrafie tego udowodnic.

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Nefrologia 2013

    Witam ,chciałabym powiedzieć iż w szpitalu bielańskim miałam w czerwcu robioną biopsję nerki. Jeśli chodzi o lekarzy muszę powiedzieć że dbają o pacjentów i naprawdę przejmują się stanem zdrowia pacjenta. Jeśli chodzi o pielęgniarki to naprawdę super siostry, nie ma czegoś takiego jak picie kawki czy spanie czy plotkowanie. Podchodzą do pacjenta czy stary czy młody z sercem, nie robią żadnego problemu z tym że muszą przyjść i pomóc robią to naprawdę z serca. Ja jestem bardzo zadowolona z tego oddziału i z personelu. Naprawdę się starają i chętnie pomagają. Polecam szczególnie panią dr. Ewę Wolską lekarz jakich mało na tym świecie bardzo dużo razy zagląda do pacjenta i pyta czy nic nie potrzeba i jak się czuję jest miła i porozmawia i pocieszy.Moim osobiście lekarzem prowadzącym był dr. Czystowski Marcin świetny lekarz wszystko tłumaczy co ma się odbyć jak gdzie co może dziać się później i ma przede wszystkim ogromne poczucie humoru:) Nie wiem jak jest na innych oddziałach ale ten naprawdę polecam. Cieszę się bardzo że trafiłam na ten oddział w tym szpitalu:)

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Diabetologia - dziękuję!

    Nie spodziewałam sie, ze w dzisiejszych czasach w państwowym szpitalu można się spotkać z tak profesjonalnym a przy tym uprzejmym podejsciem do pacjenta. Dziękuję tą drogą całemu personelowi oddziału diabetologii - nie dość, ze uzyskałam fachową pomoc medyczną, to cały pobyt w szpitalu przebiegał w naprawdę pozytywnej i sympatycznej atmosferze. Jak widać - mozna!

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    opinia

    Nazywam się Lech Jakubowski i byłem pacjentem w "szpitalu" bielańskim dwa lata temu, przebywałem przez prawie trzy miesiące na oddziale gastro-enterologii. Pracujący tam "specjaliści"(cięzko ich nazwać że to lekarze) nie byli w stanie przez cały ten okres zdiagnozować u mnie nadczynności tarczycy i przeprowadzili operacje(ktora byc moze wcale nie byla potrzebna - poniewaz ropne zapalenie okreznicy moze byc wlasnie spowodowane nadczynnoscia tarczycy)przez którą zostałem okaleczony(założono mi stomię oraz źle mnie zszyto). Potem była druga operacja, która miała być poprawką tej pierwszej - niestety tak samo została źle przeprowadzona - czego skutkiem jest ogromna przepuklina w bliźnie pooperacyjnej - pielęgniarka która oglądała mnie dzisiaj aż zapytała gdzie mnie operowano... Odpowiedziałem... w bielańskim. Moim zdaniem to jak obchodzicie się z ludźmi godzi przede wszystkim w ich godność !! to po prostu nie ludzkie !! Hipokryzja lekarzy pracujących w tym szpitalu jest ogromna -bo chyba żeby zostać lekarzem składacie najpierw chyba jakąś przysięge i do czegoś was ona zobowiązuje. Wszystko to co spotkało mnie i także dwóch członków mojej rodziny nadaję się tylko i wyłącznie do żlożenia powództwa cywilnego o odszkodowanie a także o zamieszczenie tego na łamach jakiejś gazety. Z poważaniem Lech Jakubowski ljakubowski1946@o2.pl P.S. Na oddziale gastro-enterologii jakieś 2 miesiące temu przebywał pacjent - Waldemar Jaworski - wg. lekarzy symulował on ból w celu otrzymania morfiny. Chyba jednak nie symulował - późniejsze badanie tomograficzne wykonane w szpitalu prz ul. Banacha wykazało że źródłem bólu były ogromne masy powiększonych węzłów chłonnych !!! a poza tym niestety zmarł trzy tygodnie temu... Zachowanie lekarzy ze "szpitala" bielańskiego pozostawię bez komentarza.... Innym przypadkiem ofiary lekarzy ze "szpitala" bielańskiego jest Irena Rocka, której noga tak została poskładana na ortopedii(za pomocą szyny tylko że odstęp był za duży aby kość mogła się zrosnąć) że do dnia dzisiejszego jest kaleką. Na wszystkie wyżej wymienione przypadki posiadam pełną dokumentację medyczną.

    • Popieram cie w 200% !!!. Tam pracuja tylko i wylacznie -nie lekarze- a ludzie glodni pieniedzy !!!!. Pozdrawiam grazyna , warszawa

Mapa

Zobacz jak dojechać

Forum