220 tysięcy placówek medycznych w Polsce
    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    SZP BIELAŃSKI

    No cóż. niestety ze Szp. Bielańskim byłam związana już od dzieciństwa. moja rodzina mieszkała na Bielanach. A więc jak co do czego doszło, to lądowali tam.... brak mi słów na tą placówkę..... Powiem tak, rozmawiałam z wieloma osobami na ten temat i co mi wyszło? że ludzi nazywają go wykańczalnią. bardzo uważnie przyglądam się temu szp i faktycznie jak ktoś ma poważny problem ze zdrowiem to lepiej niech nie jedzie do Bielańskiego. Tragiczna opieka. widać gołym okiem że personel nawet nie stara się o pacjenta. już nie wspomnę co się dzieje na neurologii, chirurgii ogólnej czy SORze. mi wszyscy umarli w Bielańskim. wszyscy Ci którzy trafili tam. jak sobie przypomne tamtejszych lekarzy, pielęgniarki.....to aż mi gorąco.... baaaardzo nie polecam

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    k

    Lecze się w tym szpitalu od 15 roku życia, i mimo, że obsługa przychodni pozostawia sobie wiele do życzenia to oddział laryngologiczny, w którym miałam już 2 operacje a 2 sierpnia mam następną jest fachowa. Pielęgniarki jak to pielęgniarki, żyją swoim życiem i mają wszystko głęboko, ale lekarze wspaniali i uprzejmi. Zamiast przygnębiać, , porozmawiają i próbują uspokoić. Tak przynajmniej było w 2009r. Czy tak bedzie tez i tym razem to sie okarze.

    • szpital wykorzystuje młodych ludzi oferujac pracę w rejestracji. Prze 3-miesiące zatrudnienia opinia o pracowniku z ust kierowniczki Jolanty Król bardzo dobra, a jak ci się konczy umowa 2 tygodnie do końca to słyszysz że źle pracujesz i dodatkowo słyszysz zarzuty wyssane z palca. Odwiedzam ta przychodnie jako pacjentka i widze ciagle nowe twarze w rejestracji i od kolezanek tam pracujacych słysze ze wciąż jest praktykowane takie postępowanie jak w stosunku do mnie. Okropność. Tylko depresji można się nabawic. A pani kierowniczka nie ma sobie nic do zarzucenia. bezczelność. Ciekawe jak by się czuła na moim miejscu i tych innych osób które pseudozatrudnia ? Patologia władzy kierowniczej

  • Ja lezałam kilkakrotnie na oddziale wewn.na 4 pietrze i nie moge powiedziec zeby było zle oddział po remoncie czysto pielegniarki szczególnie te dłuzej pracujące są bardzo miłe porozmawiają jest kilka takich ulubionych przez chorych kiedy wwchodzą na sale to od razu robi sie lżej na sercu natomiast mam zastrzezenia do tych młodych siostr te nnie zawsze są miłe potrafią odburknąc słychac komentarze przykre do chorych to trzeba zmienic a poza tym prosze nie przesadzac ze jest tam znieczulica i brak opieki

    • Pani Pacjentko z Warszawy, nie przesadzam z tą znieczulicą bo ją doświadczyłam i pomimo, że minęły już 4 lata od śmierci taty, to nadal skóra mi cierpnie jak sobie przypomnę pielęgniarki z tego oddziału. Salowe na tym oddziale miały więcej współczucia i serca dla bardzo chorego człowieka niz pielęgniarki. Myslę, że ktoś kto nie był tak bardzo chory tego nie doswiadczył, bo sam mógł o siebie zadbać.

    • swietnie to Pani ujela !!! .!.

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Opinia o oddziale chirirgii dziecięcej

    Pielęgniarki pracujące na oddziale chirurgii dziecięcej są nieuprzejme,opryskliwe,niemiłe.Nie potrafią okazać małym pacjentom odrobiny współczucia.Jedynie pani doktor Anna Pietruszka to prawdziwa lekarz z powołania,ciepła,sympatyczna,miła,wręcz kochana dla dzieciaków (za co bardzo jej dziękuję).Oddział bardzo czysty,błyszczy....ale pielęgniarki powinny przejść szkolenie jak traktować chore, cierpiące dzieci i ich rodziców.

Mapa

Zobacz jak dojechać

Forum