220 tysięcy placówek medycznych w Polsce

Szpital

ul. Jaczewskiego 8
20-954 Lublin
    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    embolizacja

    Witam nazywam się Kornel, obecnie mam 17 lat. Chciałem pochwalić dr M. Szajnera ze szpitala klinicznego nr 4 w Lublinie na ul. dr K. Jaczewskiego 8 ( prof. T. Trojanowski ), który przeprowadził moją embolizację, niezbędną operację, bez której być może już bym nie żył. Pan Maciej to cudowny człowiek przeprowadził operację, której nikt w Polsce ( i na tą część Europy ) nie chciał przeprowadzić. Gdy się dowiedziałem, że mam malformację naczyniową, mój świat się zawalił, przecież wówczas miałem 14 lat. Załamałem się z rodzicami szukaliśmy jakiekolwiek pomocy, najpierw do szpitala Matki Polki w Łodzi ( są tam cudowni ludzie, może warunki nie bardzo ale personel, lekarze i doktorzy są cudowni )ale odmówiono nam tam pomocy, bo powiedzieli, że nie mają tak dobrze wykwalifikowanego lekarza, żeby to przeprowadził, z Łodzi polecili nam Warszawa Centrum Dziecka ( moim zdaniem doktorzy, lekarze nie mieli pojęcia, stwierdzili, że mojego naczyniaka nie da się naprawić, cytuję : 'nawet nikogo nie szukajcie, bo i tak nie znajdziecie, a nawet jeżeli jakiś lekarz się podejmie to musi być wariatem' ). Jak już wyżej wspomniałem znaleźliśmy w Lublinie szpital, który zdeklarował się, że przeprowadzi tą operację. Jeżeli macie podobne problemy to są właściwe namiary. Ps. obecnie jestem 2 lata po operacji. Skończyło się to prawostronnym niedowładem, problemy z mową, z poruszaniem się, z prowadzeniem normalnego życia, drugie półrocze w szkole zajęcia indywidualne, na które i tak byłem wożony do szkoły, moi znajomi, przyjaciele byli zawsze blisko mnie nie śmiali się z tego jak wtedy chodziłem czy też mówiłem. Trzecią klasę już mogłem chodzić normalnie ze wszystkimi do szkoły, prawie rok ciężko pracowałem na to żeby teraz mając malutkiego naczyniaka żyć normalnie, poruszać się, mówić. Właśnie dowiedziałem się, że dostałem się do LO i po tej szkole mam plany iść uczyć się dalej. Miesiąc temu byliśmy na kontrolnym badaniu i wszystko jest okey, i za rok następna kontrola. ;D

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Ginekologia i Polożnictwo

    W czasie ciąży leżałam na Ginekologi oddział odremontowany, w każdej sali łazienka. Pielęgniarki bardzo miłe, o wszystkim informują, wszystko wyjaśniają. Bardzo zadowolona Była. Rodziłam we wrześniu 2011r. również na Jaczewskiego podczas porodu warunki bardzo dobre. Czysty oddział. Położna trafiła mi się wspaniała. Uczyła oddychać, ćwiczył ze mną, tłumaczyła mężowi jak może mi pomóc. Po porodzie byłam w sali 5 osobowej, odwiedzin w salach nie ma tylko w specjalnym pomieszczeniu. Łazienka na korytarzu. Z opieki jestem bardzo zadowolona pielęgniarki pokazywały mi co i jak mam robić. Osobiście Polecam

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Oddział neurochirurgiczny

    Witam ;) Chciałabym się z wami podzielić moja opinią o oddziale neurochirurgicznym. Miałam planowaną operacje na 8 lipca danego roku zadzwoniła do mnie pewna pani z dość przykrą wiadomością że operacja została odwołana i przełożona na 21 lipca natomiast gdy przyjechałam z myślą położenia się na oddział dowiedziałam się że moją operacją kolejny raz zostaje przełożona na następny termin. Po bardzo długich czekaniach na lekarza dyżurnego i dość intensywnej rozmowie zostałam poinformowana że o terminie operacji poinformuje mnie telefonicznie . Dnia 1 sierpnia 2011 r dostałam telefon ze szpitala że operacja odbędzie się 6 sierpnia danego roku więc z gotowym nastawieniem przyjechałam. Na izbie przyjęć powiedziano mi że jest brak wolnych miejsc i z tego powodu nie mogą mnie przyjąć. Kochani naprawdę nie polecam tego szpitala ponieważ jest w nim brak organizacji i nie są słowni.

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    oddział położniczy:(((((

    położnictwo witam, chciałam podzielić się opinią na temat oddziału położniczego z przyszłymi mamami. Razem z mężem chodziliśmy do szkoły dla rodziców ( 500zł), niby miało być tak extra ale niestety, rzeczywistość była zupełnie inna. Gdyby nie fakt że moja kochana dr prowadząca ciążę załatwiła mi cesarkę i to u swojej koleżanki- stąd ludzkie potraktowanie- przysięgam - uciekłabym z tego szpitala!!!!!!! pomimo znajomości było ciężko, męża na porodówkę nie wpuścili- a mówili o roli osoby towarzyszącej:( To jeszcze nic, tragedią okazał się oddział położniczy- SYF, BRAK PAPIERU TOALETOWEGO, PO CESARCE NIKT PRZEZ 4 DNI NIE ZMIENIŁ MI POŚCIELI, DZIDZIUŚ BYŁ ZE MNĄ NA ŁÓŻKU WIĘC NIE MOGŁAM PRZEBOLEĆ I SAMA PODKŁADY POPORODOWE KŁADŁAM. POŁOŻNE POWINNY SIĘ ZASTANOWIĆ CZY DOBRY KIERUNEK OBRAŁY, PO CESARCE OD RAZU NA NOC DAŁY MI DZIECKO A JA MOGŁAM TYLKO NOGI NA BOK PRZEKRĘCIĆ. WIELE RAZY PROSIŁAM O POMOC PRZY PRZYSTAWIANIU DO PIERSI- RZADKO KTÓRA PODESZŁA I POMOGŁA- OGÓLNIE NIE POLECAM TEGO SZPITALA- MASÓWKA I ZNIECZULICA!

Mapa

Zobacz jak dojechać

Forum