.
220 tysięcy placówek medycznych w Polsce

Szpital

ul. Langiewicza 2
25-381 Kielce
    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Brak poszanowania i wrażliwości

    Witam, byłam na wyjeździe weekendowym pod Jędrzejowem, podaczas którego musieliśmy skorzystać z pomocy medycznej dla naszej 6 letniej córki. Z początku byliśmy w szpitalu w Jędrzejowie, gdzie bardzo mili i kompetentni lekarze: pediatra oraz chirurg,zbadali córkę i odesłali nas do szpitala dziecięcego w Kielcach, argumentując, że to może być poważna sprawa i wymaga fachowej pomocy oraz odpowiedniej diagnostyki, której nie są w stanie zapewnić. Po przybyciu do szpitala dziecięcego w Kielcach doznaliśmy szoku jakością obsługi IN MINUS...Lekarz, który dyżurował zlecił pielęgniarce zabieg (pielęgniarka Dorota-przestrzegam przed tą panią), która na siłę pomimo krzyku dziecka zabrała się do zabiegu, podczas którego pojawiła się krew. Nie zastosowano żadnej sedacji, nie wykonano żadnych badań, bo jak się okazało USG robią do godz. 20. Lekarz sugerował, żeby dziecko zostawić na oddziale na co kategorycznie nie wyraziliśmy zgody. Po powrocie z świętokrzyskiego na Śląsk skorzystałam z fachowej pomocy, gdzie okazało się, że w/w pielegniarka swoim postępowaniem spowodowała dodatkowe perturbacje - lekarz, który nas przyjął był zdziwiony tym jak ta Pani przeprowadziła zabieg. Pani absolutnie nie powinna tego zabiegu wykonywać bez sedacji już o siłowym rozwiązaniu nie mówiąc!!! Przez chwilę miałam wrażenie, że to nie oddział dzieciecy tylko rzeźnia...Są szpitale, gdzie mały pacjent traktowany jest podmiotowo i z życzliwością - tutaj tego moja córka nie doświadczyła. TO BYŁ KOSZMAR ABSOLUTNIE NIE POLECAM TEGO SZPITALA!

    • niestety,szpital na Langiewicza nie jest w naszym woj.wyjatkiem:( moje dziecko b.często chorowało i przekonałam się co do skuteczności leczenia w naszych ośrodkach zdrowia,także w szpitalach.Nie do opisania jest ile łez wylałam m.in z powodu nieuprzejmości,chamstwa lekarzy i co chyba najbardziej boli-braku profesjonalizmu.Prawda jest taka że nie ma dobrych lekarzy(no może jakieś nieliczne wyjątki,ale ja jak na razie nie natrafilam na ten''wyjątek'') i jak się pojawia poważny problem zdrowotny-nie ma się do kogo zwrócić.Byłam świadkiem traktowania pacjentów w szpit.w Jedrzejowie! KOSZMAR!!! nie wiem dlaczego ten szpital tam nie zostanie zamkniety.Zawoziłam też dziecko do szpit.w Miechowie-40st.temp.dziecko prawie nie przytomne.Pan doktor na izbie przyjęć nie chciał nas przyjąć(tzn mnie,jako matki 2letniego dziecka)z powodu braku miejsc,wyszedł na korytarz i kazał się zawołać jak zdecydujemy co robić(brałam pod uwagę przewiezienie dziecka na własną rękę w ciężkim stanie do innego szpit.)Zawałaliśmy p.doktora,oznajmiliśmy mu,że podjęliśmy decyzje''w kwocie 150zł'' no i miejsce się znalazło od ręki!!!!! mogłabym mnożyć takie przypadki,bo przezyłam wiele....i na samą myśl o chorobie(swojej czy dziecka)i konieczności wizyty w ośrodku czy szpitalu....płyna mi łzy jak grochy!!!!!

Mapa

Zobacz jak dojechać

Forum