.
220 tysięcy placówek medycznych w Polsce
    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Doktor Balcerak, usg

    Zdecydowanie odradzam wizyty u doktor Balcerak. Nigdy w życiu nikt mnie tak nie zlekceważył. Na wizytę do pani doktor czeka się 2 tygodnie. Co do samego badania... Po raz pierwszy byłam na badaniu ja którym nie widziałam dziecka. Był tylko jeden monitor który pani doktor miała skierowany w swoją stronę. Powiedziała tylko ze 1. widzi główkę 2. serduszko bije (nawet nie włączyła głośnika). 3. Zmierzyła kość udową. 4. Wydrukowała jedno zdjęcie z długością całkowitą dziecka (według której moje dziecko ma 16 tygodni a nie 20 tak jak powinno). Dodam że na tym zdjęciu kompletnie nic nie widać. Jak zapytałam o płeć to pani doktor stwierdziła że w 20 tygodniu (gdzie powinno to być usg połówkowe na którym określa się wszelkie ewentualne wady rozwojowe serca) nie da się jeszcze płci określić (!). Całe badanie trwało 5 minut z zegarkiem w ręku. Widać pani doktor naprawdę nie zdaje sobie sprawy z tego ze dla świeżo upieczonej mamy czekanie 2 miesięcy na zobaczenie swojego malucha to istna katorga! Na koniec dostałam tylko opis badania na którym są 4 linijki tekstu. Mało sympatyczna, nic nie tłumaczy. Badanie na odwal się. Wyszłam stamtąd i zaczęłam płakać :-(

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    ginekolog

    pani dr malgorzata balcerak tak zbadala moja zone ktora zglosila sie z miesniakiem jajnika , jest w wieku 52 lat . doktor stwierdzila ze nie zachwycil ja ten miesniak i kazala zglosic sie za rok . nie zlecila zadnych badan. po 4 miesiacach zonie uratowal zycie dr lasota okazalo sie zapalenie otrzewnej z powody raka jajnika , jest to rak zlosliwy operacja nie mogla byc radykalna z powodu naciekow nowotworowych. jest po 8 chemiach . co bedzie dalej nie wiadomo . ostrzegam wszystkie pacjentki . wszedzie tylko nie do dr balcerak i przychodni salve ktora ja zatrudnia

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    masakra w salwe

    Placisz duzo czekasz w kplejce jak u narmalnego lekarza albo i dluzej dla kasy zapisuja co 5 minut cennik tak rozbierzny ze chyba panie w recepcji ustalaja go same jak i to co bedzie na wizycie sie dzialo bo czlowiek mowi umawia sie powtarza przez telefon ze chce usg a staje przy recepcji i mowi usg nie nie bylo no debile zakrecone organizacji zero szacunku dla pacjenta zero czasu duzo trzeba poswiecic i nerwow tez a co do lekarza to szkoda slow pani chyba wydaje sie ze jest gwiazda nie ginekologiem odradzam odradzam odradzm

  • Mamy bardzo złe zdanie o dr Walimowskim oto- laryngologu ze społdzielni lekarskiej Salve. Rok temu byliśmy u niego na konsultlacji - maż z miesiąca na miesiąc tracił głos, miał chrypke. Doktor Walimowski zbadał mu krtan przyrządem z lusterkiem i powiedział, że nic złego się nie dzieje, zamiast potraktować poważnie objawy męża i jako profesjonalista dać mu skierowanie na dalsze badania, np. foniatryczne, powiedział, że nic złego u męża w krtani nie widzi, uśpił naszą czujność na rok. Po roku mąż prawie zupełnie przestał mówić, chrypka wielka, poszliśmy do innego specjalisty, który od razu poważnie potraktował objawy męża, dał skierowanie na badanie foniatryczne, które wykazało zaatakowane obie struny głosowe, głośnię, podgłośnię, zaraz potem w szpitalu dr kozłowski ze szpitala Barlickiego w Łodzi pobrał wycinki z krtani i okazało się że to bardzo rozległy już i zaawansowany nowotwór krtani drugiego stopnia. Zaraz po wyniku histopatologicznym dr Kozłowski wykonał operację ratującą męzowi życie -wycięcie całej ktani i zaatakowanych tez węzłów chłonnych. Pytał, dlaczego tak późno zgłosiliśmy się do laryngologa z takimi poważnymi objawami i tylko niedowierzająco pokiwał głową, gdy powiedzieliśmy że byliśmy rok temu u dr Walimowskiego z Salve w Łodz, który zlekceważył poważne objawy u męża i nie zasugerował dalszych badań diagnostycznych. Mąż żyje, jest 2 m-ce po rozległej operacji, ma usuniętą całą krtań, nie mówi, jest ołsabiony, w złym stanie psychicznym. Gdyby nie lekkomyślne podejście dr Walimowskiego do objawów krtaniowych męża i gdyby skierował go np. na dalsze badanie foniatryczne, i gdyby operacja wykonana była rok temu, to zdaniem lekarzy ze szpitala Barlickiego operacja byłaby mniej okaleczając i mąż zachowałby mowę. Dr WALIMOWSKI ze spółdzielni Salve w Łodzi przez swoje nieprofesjonalne, lekkomyślne podejście do symptomów chorobowych swoich pacjentów - funduje im zaawansowane chory nowotworowe, unikajcie wizyt u niego i ostrzegajcie innych przed wizytami u dr WALIMOWSKIEGO. Mamy z mężem wielki żal do niego za jego nieprofesjonalizm i doprowadzenie męża do tak rozległej i zaawnsowanej choroby nowotworowej.

Mapa

Zobacz jak dojechać

Forum