.
220 tysięcy placówek medycznych w Polsce
    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Endoproteza kolana

    W Szpitalu Bródnowskim spotkałem autentycznie ludzi oddanych wykonywanej profesji- od chwili przyjęcia[02.7.2020] do wypisu [04.07.2020]po wykonanej operacji endoprotezy kolana. Zespół chirurgów, anestezjologów i personel pomocniczy to wspaniali ludzie, pełni życzliwości i zrozumienia. Oby wszędzie tak byli traktowani zwykli pacjenci.

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    SOR-bródno

    po 5-cjo godzinnym pobycie pewne jest jedno obsługa tego miejsca nigdy nie powinna pracować w placówkach medycznych w szczególności pielęgniarki.Arogancja i bardzo złe traktowanie pacjenta to dla tych pań chyba norma no i głośne uwagi na temat pacjentów które są po prostu obrazliwe .Jednym słowem DRAMAT. Mam nadzieje że dyrekcja tego szpitala kiedyś przeczyta te opinie i wyciągnie wnioski a pacjentów proszę unikajcie to miejsce !!!!!!!!

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    SOR koronawirus

    Czy to normalne żeby w dobie epidemii trzymać chorego ponad 24 h w sali przejściowej SOR( czekanie na wynik koronawirusa), gdzie jest cały czas rotacja chorych? i mozna wyjść na papierosa? w warunkach "bydlęcych" 1 łazienka z czasów "Gierka" - zero higieny!!!!

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Błąd medyczny i zła opieka personelu

    Jeśli kogoś spotkało kogoś coś złego ze strony placówki i personelu medycznego,a nie wie jak zawalczyć o swoje,proszę pisać kryba17@wp.pl Doświadczyłam błędu i zaniedbania,ale bardzo trudno jest udowodnić lekarzom i pielęgniarkom winę,bo to wielka ,zakłamana "wspólnota",ale może mi się uda przerwać,to ,co dzieje się w tym szpitalu. To,co mi się przytrafiło,to nie jeden taki przypadek.Kiedyś trafiłam tam z mamą w ciężkim stanie i z bólami. Nie chcieli jej przyjąć.Okazało się ,że toczy ją nowotwór i nikt nie chciał sobie robić problemów,ale też nikt nie wskazała ,co się dzieje i gdzie mamy iść dalej.Po paru miesiącach trafiła tam na SOR z krwotokiem wewnętrznym.Zrobiono jej tomografię między innymi głowy.Wypisano ją po dwóch dniach.Też nikt nic nie powiedział,a mama miała przerzuty do mózgu i siedem dni później zmarła,a ja wcześniej nie świadoma zaatakowanego mózgu,przeżyłam nagły ,długi atak epilepsji....Mogłabym jeszcze opowiedzieć,co się przytrafiło mojej rodzinie w tym szpitalu,ale po co.To już było i nie miałam tyle siły,by walczyć.Teraz nie odpuszczę,a nawet pomogę innym.Koniec samowolki i bezkarności!!!

    • Ten szpital to jedna wielka pomyłka. Lekarze niech najpierw nauczą się leczyć ludzi bo nie potrafią! Personel też taki sobie dasz czekoladki to inaczej koło pacjenta chodzą. Nigdy nie wybaczę lekarzom którzy zajmowali się osobą bliskiej mojemu sercu którzy nie potrafili jej uratować a mogli a nie potrafili tylko czekali chyba na cud że lekami coś zrobią konowaly!!!

    • też mam wątpliwości co do opinii o tym szpitalu. Mialem operacją krwiaka mózgu. nie wiem czy wogóle potrzebną. siedze teraz w domu i się zastanawiam.

    • Witam czy może Pani mi odpisać ma Mail mój sarusiasarka@wp.pl chodzi o szpital bródnowski odział gastrologi wątroba mój narzeczony którego bardzo kochachał zmarl w tym szpitalu miał marskośc wątroby wodobusze trafił do szpitala w grodniu2019r na odział 6 pietro gastrologia lekarz szulc krzyszkowiak Mariusz dobrze się czuł sam lekarz powiedział pr'ed sylwester że to wypuści Mariusz podczas pobytu w szpitalu przestał chodzić miał ataki bólu serca i duszności didil się dostawał tlen i kroplowki jadł normalne szpitalne jedzenie i nagle w sobotę czuł się dobrze ale skarżył się że miła zawał serca ale lekarz powiedział dyżurny że to nie zawał niep9znal się Mariusz w sobotę miał ochotę na sałatkę jarzynowa więc w niedzielę mu ja zrobiłam dzwonił do mnie w niedzielę kiedy do niego przyszłam był bardzo słaby nie chciał jeść tylko dużo pił zauważyłam że zaczął nagle tracić przytomności oczy mialmprzekrwione ale logicznie morze mówił rozmawiał poleciała po lekarza lekarz gastrolog stwierdziła że nic się nie dzieje potem zlecił Mariuszowi kroplówce pyralgina bo bolał to brzuch potem po podaniu pyralgina Mariusz zaczął się gorzej czuć zaczął się dusić bolało to serce lekarz przyszedł ale tylko kroplowki mu wpychsl danej konsultacji z kardiologia neurologia brak brak też reanimacji że strony lekarza pod wieczór poszłam do domu zadzwonił jeszcze tego samego dnia na odział i lekarz gastrologi mi powiedział że Mariusz trafił.na ojomintesywnaterapiepiero1 niestety na gastrologi dopuszczono to do zatrzymania krążenia w krwi co przyczyniło się do uszkodzenia głowy żył jeszcze dwa tygodnie i zmarl nieodzuskujac przytomności to błędy lekarzy gastrologi Mariusz wcześniej skarżył się przy mnie lekarzowi krYszkowiakowi że leki mu szkodzą że źle się czuje po.lekarz lekarz to zignorował ja też mówił o tum.lekarzowi zignorował.mnie uśmiechając się proszę o kontak jeśli ktoś z was miał kłopoty z tym szpitalem i gastrologiom wątroba mało tego jak.marous' trafił.na odział nie dano mu do podpisu kogo upoważnia do swoich dokumentów lekarskich o on chciał mnie

Mapa

Zobacz jak dojechać

Forum