.
220 tysięcy placówek medycznych w Polsce

IPiN

Instytut Psychiatrii i Neurologii

ul. Sobieskiego 9
02-957 Warszawa
    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    II Neurologia

    Jeśli już trzeba wylądować na oddziale neurologicznym - to tylko tam. Bywało różnie w różnych szpitalach, ale tam jest bez stresowo. Bardzo miłe pielęgniarki - nie robią ci tzw łaski, że muszą koło ciebie chodzić, właściwie cała obsługa jest w porządku (fajni i uczynni sanitariusze) i uśmiechnięta. Od lekarzy możesz się dowiedzieć (nareszcie) co ci jest i co będą przy tobie robić, co podejrzewają a co eliminują. Nie boją się rozmawiać z pacjentami. Niektórzy lekarze bardzo młodzi, ale mają wsparcie w starszych kolegach bez problemu. Polecam dr. Tomasza Litwina. Postawił diagnozę po 20 min. mając oczywiście badania, ale męczyli się z moją chorobą neurolodzy już 2 lata. O innych lekarzach nie piszę bo nie miałem z nimi styczności. Jak macie problem neurologiczny - polecam ten oddział.

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Opinia

    Jeśli tylko będziecie mieli jakiś wybór to tą placówkę omijajcie szerokim łukiem. Leczyła się tam moja córka i po "zakończonym" leczeniu zauważyłem że jej stan bardzo się pogorszył. Mało tego, po szczerym przedstawieniu sytuacji rodzinnej i przyznaniu się do dania córce trzech klapsów w okresie 13 lat podano mnie do sądu o przemoc w rodzinie a córkę uświadomili jakie ma prawa i jak walczyć z rodzicami. Dowiedzieliśmy się że dziecko w wieku lat 13 musi mieć swoją prywatność (rodzic nie może kontrolować dziecka mimo że za niego odpowiada), komórkę i nieograniczony dostęp do internetu. Dzięki że córka opuściła tą placówkę bo dłuższy jej pobyt mógłby jej i mojej rodzinie tylko zaszkodzić. Radzę zastanówcie się nad pobytem waszego dziecka w tym szpitalu.

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Podejście do pacjenta

    Wykonują szeroki zakres badań, jednak zupełnie brakuje im organizacji pracy. Badania nie są jakoś dokładnie zaplanowane w czasie i zazwyczaj dowiadywałam się o nich 5 min przed. Ciężko jest też doprosić się o wizytę lekarza, który albo przychodzi do pacjenta, albo nie. Ja chyba miałam szczęście, bo trafiłam na dość zaangażowanych lekarzy, którzy diagnozowali mnie pod każdym kątem - może dlatego że mam dopiero 19 lat i całe życie przed sobą. W ciągu tygodniowego pobytu w tym szpitalu, obchód był tylko raz i w dodatku w zupełnym chaosie. O swoje trzeba tam po prostu walczyć i upominać się, a jak się wierci lekarzowi dziurę w brzuchu to w końcu dla świętego spokoju ulegnie. Najgorsze w tym wszystkim są jednak pielęgniarki - niemiłe, wypalone zawodowo, lekceważące. Nie zakładały rękawiczek przy kontaktach z pacjentem, robiły wszystko "na odwal" i z wielką łaską. Lepiej patrzeć im na ręce i upewniać się jakie leki podają. Oczywiście nie wszystkie, ale większość. Finał mojego pobytu uwieńczył wypis którego nie mogłam się doprosić przez 6 godzin. W tym czasie oczywiście szanowna pani pielęgniarka wygoniła mnie z łóżka i kazała czekać z bagażami na korytarzu, chociaż wcale nie byłam jeszcze w pełni sił. Generalnie radzę patrzeć im wszystkim na ręce, a jeśli chodzi o przyjęcie na oddział to polecam izbę przyjęć w godzinach nocnych - wtedy nie ma kolejek i żadnej nerwówki.

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Koniec psychiatrii

    Szpitale takie jak IPIN powinny zostać zamknięte. Lekarze tam zatrudnieni nie potrafią w ogóle rozmawiać z pacjentami. Traktowanie pacjentów uwłacza godności ludzkiej. Polska to kraj o najdłuższych czasach hospitalizacji w całej Europie. 90% pacjentów wraca notorycznie do szpitala. Diagnozy są zawyżane, a 70% pacjentów po skonfrontowaniu się z diagnozą nie wychodzi w ogóle z domu. 75% tego, co przedstawiają podręczniki psychiatrii, to nie choroba lecz skutki złego leczenia i niewłaściwego traktowania pacjentów. Jeśli to są "Postępy Psychiatrii", to chcę pogratulować Panu Profesorowi Wciórce i jego ludziom! Na pewno psychiatrzy nigdy nie zbiednieją, a przecież liczą się tylko pieniądze. Psychiatria to pseudonauka, podtrzymywana sztucznie przy życiu. Największy nieuczciwy interes świata.

    • Moja matka popełniła samobójstwo po leczeniu w tym szpitalu. "Lekarze" nie potrafili jej zdiagnozować i podać odpowiednich leków, wysyłali do egzorcystów i mówili, że nie są w stanie jej pomóc!!!

Mapa

Zobacz jak dojechać

Forum