.
220 tysięcy placówek medycznych w Polsce

Beskidzkie Centrum Onkologii im. Jana Pawła II

ul. Wyzwolenia 18
43-300 Bielsko-Biała
    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Onkologia i poradnie

    W Centrum Beskidzkim naprawde większość rzeczy od momemtu trafienia na szybką droge onkologiczna idzie szybko personel z Izby Przyjęć z pracowni tomograficznej i biopsji to anioły. Co do lekarzy styczność mamy z jedną ktora pomimo swojej ogromnej wiedzy doświadczania jak kompetencji grzecznością nie grzeszy. Myśli że jak rodzina dzwoni i prosi o pomoc to wyolbrzymia prosze mi wierzyć że rodziny i pacjenci w zetknięciu się z chorobą nowotworową po raz pierwszy są zagubieni ale i zdeterminowani do walki. Bycie milym i przynajmniej troszeczkę empatycznym nie boli i nic nie kosztuje jesli kogoś na to nie stać powinien się zastanowić. Pani doktor która w tamtejszej poradni onkologicznej przyjmuje w poniedziałki zbagatelizowala prośbę o pomoc a wystarczyło trochę chęci na szczęście tego dnia spotkaliśmy tam mnostwo ludzi o otwartym umyśle i sercu. Niestety w przychodni nie ma mozliwosci wybrania lekarza i trafia sie losow przykro mi że po pierwszej wizycie obdarzylam ta Pania zaufaniem a tak bardzo nas zawiodła. Wiem że lekarze onkolodzy nie mają latwo i praca ich jest ciężka pod różnymi względami ale gburowatosc podczas wizyt bagatelizowanie sygnałów ktore daje pacjent i rodzina to zachowanie niedopuszczalne. O ile łatwiej by bylo w tej chorobie czując że lekarza ma się po swojej stronie. Ministwrstwo Zdrowia powinno wypracować organizacje pracy w taki sposób aby lekarze mieli możliwość pełnić swoją służbę pomocy leczenia w sposob nalezyty. Apeluje do lekarzay z tej dzedziny medycyny o otwarcie sie na chorych i ich rodziny ponieważ chorobie XXI wieku jaki jest nowotwór wspolpraca miedzy nami i szanowanie siebie wzajemnie jak wsparcie zrozumiemienie i pomoc w ogromnych bólach jest czynnikiem niezbędnym aby wszystkim było lżej przrz to przejść. Opinię wydaję bardzo dobrą gdyż kompetencje doswiadczenie u lekarzy jest ogromne proszę tylko o.otwarcie się na.pacjenta i jego rodzine.

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Radioterapia oddział Pysz

    Mamusia planowo 13.09.2017 . Przewóz karetka . Pani doktor Chorąży tylko do karetki podeszła wypisała papiery i żegnam ordynator to samo. Rano 1409.2017 mamusia już niezyła.

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Jest naprawdę bardzo różnie

    Cóż powiedzieć...trochę dobrze...trochę źle....Może zacznę od tego, co dobre...Szpital dysponuje dobrze wyedukowanym medycznie personelem lekarskim. Ci lekarze zawsze wiedzą co mówią, aczkolwiek charaktery to oni mają różne...od anioła bo gbura. To samo tyczy się pielęgniarskiej sfery personelu. Co by tu więcej powiedzieć...szpital ma zalety i wady. Dobrze, że z głównego korytarza na parterze można dostać się bezpośrednio na izbę przyjęć, do kaplicy, która jest fantastyczna. Bardzo sobie cenię kapelana, ks. Łukasza, który wydaje się właściwym człowiekiem na tym miejscu. Ktoś by powiedział...młokos, bo ledwie po 30, ale to naprawdę miły człowiek, który świetnie wie, jak się zachowywać w miejscu, gdzie ludzie cierpią, a nawet nierzadko umierają. Nieco zastrzeżeń budził stan instalacji sanitarnych, no bo co to 2 muszle klozetowe na cały, a w zasadzie półtorej oddziału. Niesamowicie sympatyczne wrażenie robi szef oddziału intensywnej terapii i oddziału paliatywnego w połączeniu z gastrologią. Brakuje jedynie podjazdu dla inwalidów bezpośrednio na izbę przyjęć. Co jeszcze....badania nie bolą, nawet te ciężkie, bo znieczulają...a to fajne.

    • *
    • * *
    • * * *
    • * * * *
    • * * * * *
    • * * * * * *
    Godny patrona

    Faktycznie, poza nielicznymi przypadkami, ten szpital zasługuje na miano godne swojego błogosławionego patrona, jakim dla mnie zawsze już będzie nasz umiłowany papież Jan Paweł II. Lekarze...imponują swoją wiedzą i umiejętnościami, a także doskonałym podejściem do pacjenta i rodziny, co w placówce o takim charakterze jest przecież szalenie ważne. To samo dotyczy zdecydowanie personelu "niższego", czyli pielęgniarzy, pielęgniarek, salowych. Ja tam akurat trafiłem na znajomą sprzed lat, jeszcze z liceum i muszę przyznać, że dzięki niej, ale nie tylko, czułem się tam po prostu bardzo bezpiecznie. Fantastyczny, chociaż stosunkowo młody...ksiądz kapelan!

Mapa

Zobacz jak dojechać

Forum